Niche Beauty

Nauka o pielęgnacji skóry

Rozszyfrowane komórki macierzyste

by Kathrin Käsemann

Picture 

Nie trzeba mieć dyplomu z biochemii, aby znać takie pojęcia jak czynniki wzrostu, ekstrakty z komórek macierzystych, peptydy, egzosomy czy NAD⁺. W każdym razie, mało który entuzjasta pielęgnacji skóry nie zdaje sobie sprawy, że biologicznie aktywne składniki w coraz większym stopniu kształtują nowoczesną pielęgnację skóry. Te wyrafinowane składniki mają za zadanie wspierać komunikację komórkową i procesy regeneracji skóry. Sprytne, obiecujące i - trzeba przyznać - wymagające wielu wyjaśnień.

Zanim zagłębimy się w temat, krótki przegląd: Czynniki wzrostu, ekstrakty z komórek macierzystych, peptydy, egzosomy i NAD⁺ są często wymieniane jednym tchem, ale nie są one ani identyczne, ani wymienne. Działają one na różnych poziomach biologicznych skóry - od substancji sygnalizacyjnych i cząsteczek przekaźnikowych po energię komórkową. Krótko mówiąc, nie chodzi o jeden "super składnik", ale o różne podejścia, które wspierają skórę na różne sposoby. Czy nadążasz? Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym składnikom aktywnym.

Ekstrakty z komórek macierzystych

W produktach kosmetycznych tak zwane komórki macierzyste pochodzą wyłącznie ze źródeł roślinnych lub morskich, takich jak orchidee, róże, maliny, algi lub plankton. "Żywe ludzkie komórki macierzyste podlegają ścisłym regulacjom prawnym i etycznym, dlatego w kosmetykach stosuje się ekstrakty i substancje sygnalizujące, a nie żywe komórki" - wyjaśnia dr Eveline Urselmann, specjalistka medycyny estetycznej z Hamburga. Ekstrakty te dostarczają składników przeciwutleniających i sygnałowych, które mogą chronić skórę przed stresem i wspierać procesy regeneracyjne. "W kosmetykach nie chodzi o przeszczep komórek, ale o ukierunkowane impulsy, które wspierają funkcjonowanie skóry" - dodaje.

Czynniki wzrostu

"Czynniki wzrostu i peptydy to jedne z najbardziej kontrolowanych grup składników aktywnych. Oba w szczególności wspierają komunikację między komórkami skóry, na przykład w odniesieniu do regeneracji, funkcji bariery lub metabolizmu kolagenu." W rzeczywistości jednak czynniki wzrostu w produktach kosmetycznych działają głównie na powierzchni skóry. Tam mogą wspierać procesy naprawy naskórka, wzmacniać barierę skórną i poprawiać jakość skóry w dłuższej perspektywie. "Kosmetyki nie mogą zastąpić regeneracji medycznej, ale mogą zoptymalizować warunki, w których skóra funkcjonuje zdrowo" - podkreśla ekspert.

Picture

Egzosomy

Egzosomom poświęca się obecnie wiele uwagi. W medycynie są one uważane za centralne substancje przekaźnikowe w komunikacji komórkowej i odgrywają ważną rolę w procesach regeneracyjnych. Systemy podobne do egzosomów są obecnie wykorzystywane w produktach kosmetycznych, aby naśladować ten efekt sygnalizacyjny. "Egzosomy są bardzo ekscytujące z biologicznego punktu widzenia, ale w kosmetyce wciąż pracujemy w dynamicznym obszarze badań" - mówi dr Urselmann.

NAD+

NAD⁺ odgrywa szczególną rolę. Jako centralny nośnik energii w komórce, koenzym ten jest niezbędny dla metabolizmu, naprawy i odporności na stres. Niestety (!), jego dostępność zmniejsza się wraz z wiekiem - proces ten wpływa również na skórę. Produkty zawierające składniki aktywne wspierające NAD⁺ lub NAD⁺ są zatem coraz częściej stosowane w pielęgnacji skóry, aby wspierać procesy energetyczne komórek lokalnie w skórze i zmniejszać stres oksydacyjny. W kontekście długowieczności mniej chodzi o widoczne odmłodzenie, a bardziej o długoterminowe utrzymanie funkcjonalności. "Długowieczność nie oznacza cofnięcia czasu, ale raczej zachowanie wydajności komórek tak długo, jak to możliwe" - mówi dr Urselmann.

Ale jak dobrze tolerowane są te wszystkie wysoce aktywne składniki dla wrażliwej skóry? Specjalista wyjaśnia, że kluczowe znaczenie ma tutaj umiar: "Stabilna bariera skórna stanowi podstawę każdego skutecznego systemu pielęgnacji skóry. Zbyt wiele jednoczesnych bodźców może przeciążyć skórę i sprzyjać podrażnieniom. Skuteczności nie osiąga się poprzez maksymalne podrażnienie, ale poprzez ukierunkowane, inteligentne dawkowanie". To, czy i kiedy te składniki aktywne są przydatne, zależy mniej od wieku biologicznego niż od indywidualnego stanu skóry. "Często zestresowana, fotouszkodzona lub słabiej regenerująca się skóra często przynosi największe korzyści - często w wieku około 30+. Z drugiej strony, w przypadku bardzo młodej skóry lub skóry ze stanem zapalnym, początkowo nacisk kładzie się na stabilizację".

Podsumowując, pozostaje pytanie, czy czynniki wzrostu, peptydy, egzosomy lub NAD⁺ są krótkoterminowym trendem - czy też faktycznie wyznaczają kolejny rozdział w nowoczesnej pielęgnacji skóry. Dla dr Urselmanna odpowiedź jest jasna: "Te aktywne składniki są wyrazem biologicznie zorientowanego rozumienia pielęgnacji skóry." Jednak to nie sam aktywny składnik jest decydujący, ale jego wdrożenie. "Przede wszystkim koncepcje, które są naukowo sformułowane i realistycznie pozycjonowane, odnoszą trwały sukces - poza przesadnymi obietnicami".

Wniosek, który koncentruje się mniej na szumie, a bardziej na treści - a zatem na pielęgnacji skóry, która wspiera skórę w dłuższej perspektywie, a nie imponuje jej w krótkim okresie. Lubimy to słyszeć! Niezależnie od tego, czy potrafisz sklasyfikować każdą cząsteczkę, czy nie, dobra pielęgnacja skóry nie wymaga dyplomu z biochemii, ale sprytnych formuł.

Picture

 

 

Like & share
Trustpilot
PODZIEL SIĘ OPINIĄ

Oceń swoje doświadczenia z Niche Beauty

Czy Trustpilot może wysłać Ci e-mail z 1-minutową ankietą po zakończeniu transakcji?